AZS a Samarité test konsumencki

Autorem tego artykułu jest Katarzyna Wrona, która prowadzi bloga makeupmanufacture.pl a w serwisie Instagram prowadzi konto o nazwie @makeup.manufacture. Przesłaliśmy jej produkty Samarité, aby przetestowała je pod kątem pielęgnacji skóry z AZS. Poniżej przedstawiamy jej recenzję, po kilku tygodniach stosowania 🙂

Za co kocham Samarité? Test na skórze z AZS

Atopowe Zapalenie Skóry nie jest niczym przyjemnym. Jako osoba chora na AZS oraz jako zawodowy wizażysta już od dawna chciałam wypróbować produkty Samarité, o których słyszałam wiele dobrego. Cały czas testuję nowe kosmetyki, szukam ciekawych składników i unikalnego działania, które będą sprawdzały się nie tylko w mojej domowej pielęgnacji, ale będą również doskonałym zakupem do kufra makijażysty. Dodatkowo znalezienie skutecznego kremu do skóry atopowej, to trudne zadanie. Uczciwie przyznam, że tym razem znalazłam coś więcej. Jeśli nie stosowaliście jeszcze produktów marki Samarité, czas nadrobić zaległości!
Pielęgnacja ciała może być naprawdę przyjemnym rytuałem, pod warunkiem, że odpowiednio się do niego przygotujesz i zastosujesz odpowiednie składniki. Moja skóra często jednak wymaga czegoś więcej, niż tylko przyjemnych rytuałów. Kiedy na jej powierzchni pojawiają się stany zapalne, a nawet rany – wiele produktów zawodzi. Pieczenie skóry, zaczerwienienia, albo przesuszenia to chleb powszedni. Cały czas poszukuję kremu do skóry atopowej, który pozwoli ukoić moją skórę choć na chwilę. Do sięgnięcia po Samarité, skusiły mnie inteligentne, naturalne formuły, w większości stworzone na bazie naturalnych składników. Zazwyczaj pielęgnowałam skórę używając emolientów aptecznych, ponieważ to właśnie takie kosmetyki wzbudzały moje największe zaufanie. Okazuje się jednak, że produkty Samarité zostały przygotowane przez najlepszych ekspertów kosmetycznych, specjalistów chemii, farmacji, czy lekarzy, więc postanowiłam dać im szansę.

Na stronie internetowej przeczytałam, że „sekretem Samarité jest wzbogacenie tych naturalnych formuł o zaawansowane biotechnologicznie składniki aktywne gwarantujące natychmiastowe efekty odrodzenia skóry. Spektakularne działanie produktów Samarité jest zaskoczeniem nawet dla samych twórców” i muszę przyznać, że działanie Samarité było zaskoczeniem również dla mnie…

Zanim nałożę produkt na większą powierzchnię skóry

zawsze testuję go na jej małym fragmencie, bo niektóre zioła mogą wywoływać podrażnienia. Kompozycja składników w produktach marki wydaje się być po prostu idealna – w składzie znajdują się naturalne ekstrakty, oleje, czy wyciągi z nasion, ale przede wszystkim – zioła. Kosmetyki nie mają zbyt intensywnego, ziołowego zapachu, ale delikatny, odświeżający aromat.

Samarité Divine Elixir to produkt, który po prostu mnie zachwycił. Nie tylko pielęgnuje, ale przede wszystkim leczy moją atopową skórę. Jeśli miałabym namawiać do zakupu jakiegokolwiek kosmetyku pielęgnacyjnego, namawiałabym do zakupu właśnie tego Eliksiru.
Dlaczego? Jest przede wszystkim wielofunkcyjny i jego działanie jest widoczne gołym okiem. Po tygodniu stosowania produktu na szyję i okolice twarzy, moje stany zapalne po prostu znikają. Zaczęłam więc stosować kosmetyk również na zgięcia łokciowe i ramiona, gdzie najczęściej pojawiają się zmiany skórne. Zauważyłam realną różnicę! Doskonałym rozwiązaniem jest to, że produkt jest dostępny w 150 ml – dzięki tak dużej pojemności mogę stosować go nie tylko na twarz i szyję, ale również na inne partie ciała bez obawy, że szybki się skończy. Skóra atopowa natychmiast wchłania płyn, a jedna pompka wystarcza do aplikacji na twarz i szyję. Jest idealny pod makijaż. Moja cera jest dużo bardziej promienna, świeża i przede wszystkim – nawilżona. Stosuję go jako serum – pod krem do twarzy i pod kremy do ciała. Produkt jest na bazie ziół i ma delikatny, niedrażniący różany zapach.

Wszystkie produkty Samarité mają genialny skład

i świetnie nadają się do skóry atopowej, myślę również, że będą idealnym rozwiązaniem dla cer, które są przesuszone, lub ich naskórek jest twardy, zrogowaciały.

Samarité Divine Cream (podobnie jak Supreme Balm) niesamowicie zmiękcza skórę, pozostawia ją napiętą, jędrną i nawilżoną. Po oczyszczaniu skóry delikatnie pocieram twarz ręcznikiem, co pozwala mi wygładzić jej powierzchnię i pomóc w naturalnym złuszczeniu naskórka. Dzięki temu Divine Cream dociera do głębszych warstw skóry i pozostawia ją zregenerowaną.

Kiedy zobaczyłam

Samarité Supreme Balm pierwszy raz, bałam się, że będzie zbyt tłusty, a moja skóra obciążona nadmiarem produktu. Okazuje się jednak, że krem pozostawia lekko błyszczący film, ale nie jest lepki, nie pozostawia nieprzyjemniej klejącej się warstwy, wręcz przeciwnie, świetnie się wchłania. Jego zapach kojarzy mi się ze świątecznymi piernikami! Ten kosmetyk jest naprawdę wyjątkowy i faktycznie jest wielozadaniowy, a ja jestem fanką tego typu produktów. Po nałożeniu na skórę produkt nadaje jej lekki połysk – nigdy nie stosowałam wcześniej kosmetyku, który daje taki blask na skórze! Nie trzeba nawet używać rozświetlacza, bo skóra błyszczy się naturalnie. Świetnie sprawdzi się w lecie, kiedy nogi są odsłonięte. Gwiazdy na czerwonym dywanie zawsze mają piękne, błyszczące nogi – ten efekt uzyskacie nakładając balsam Samarité, który przede wszystkim pielęgnuje skórę.

Muszę dodać, że Samarité Supreme Balm sprawdza się po prostu rewelacyjnie do pielęgnacji skóry stóp i łokci. Szczególnie w lecie, kiedy noszę sandały, stopy są wyjątkowo przesuszone i narażone na podrażnienia. Ciężko było mi uwierzyć w Efekty Samarité, które zobaczyłam na stronie internetowej, dopóki sama nie sprawdziłam tych produktów. Balsam nakładam używając bardzo niewielkiej ilości, dosłownie ziarnko groszku. Nie ma potrzeby nakładania go więcej, bo świetnie się wchłania i rozprowadza na skórze. Przetestowałam również nakładanie produktu z… lodówki. Genialnie koi skórę nagrzaną słońcem, to idealny kosmetyk do stosowania po opalaniu.

Każdy z tych produktów ma właściwości regeneracyjne,

oparte na naturalnych składnikach. Będą idealne dla osób z egzemą, zmianami skórnymi, poparzeniami. Jeśli chcecie sprawić komuś prezent, to każdy z tych kosmetyków będzie idealnym podarunkiem – to produkty wielozadaniowe i przeznaczone dla każdego typu cery. Szczerze polecam i zapraszam do śledzenia mojego Instastories, na którym znajdziecie jeszcze więcej informacji ❤️
 


Samarité to obietnica, która zawsze się spełnia.

Autor
Katarzyna Wrona
@makeup.manufacture

0